niedziela, 28 grudnia 2008

niczego nie jest żal, prawie



tralala!jestem pierwsza;D co by tu powiedziec, żeby nie skłamac...dzisiaj użyliśmy kompilacji DEDE, sprawdziła się doskonale. w sobote po świętach, gdy ostatnią rzeczą, o której człowiek marzy jest nic-nie-robienie szybka akcje na euro tripa.tzn to był taki mały eurotrip, augustowskie noce, trzy dziewczyny z albatrosa, kto by pomyślał, że tamtejsze życie jest o wiele aktywniejsze niż w suwałkach. wszyscy aktywni, młodzież, alkoholicy nad rzeką, a nawet policja! bardzo aktywna. (yebane pozery psy) wieczór jak słodki drink doprawiany ostrą papryką. w każdym razie, ostatnia sobota roku 2008 spędzona w prześwietny sposób
D:*E:*D:* ;D
a teraz, teraz już ostatnia niedziela tego roku, kalambury z krasnymfriendem, adim, pozdro orgazmiczny chłopaku ;)

piątek, 26 grudnia 2008

rozmowy rolowane

em 23:18:12
pobawmy się
em 23:18:32
ja zaczynam zdanie Ty kończysz i na zmiane ok?
Adiik 23:18:40
dobra!;d
em 23:18:47
ok
em 23:18:58
Gdybym miała telewizor obok sedesu to
Adiik 23:19:34
to srałabym bardzo wolno i zajmowała kibel calej rodzinie
em 23:19:47
;d teraz Ty
Adiik 23:20:10
gdybym miał mercedesa to
em 23:21:03
stałby przez dwa lata w garażu bo nie mam prawka
em 23:21:26
zjedzenie całej tabliczki białej czekolady oznacza
Adiik 23:21:41
oznacza powiększenia dupy o 3 cm
em 23:21:58
bez kitu?;o
Adiik 23:22:01
komputer i tv w pokoju to
em 23:22:01
ok dalej;d
em 23:22:48
to chujowo zdana matura i dużo relaksu, czyli całkiem elo.
em 23:23:19
czasem czuję, że drapieżny zwierz uwie mi łeb, ale wtedy otwieram oczy i okazuje się, że
Adiik 23:24:20
to tylko zły sen i to mama stoi nad tobą i mówi "emilkooo, czas wstawać"
em 23:24:29
hehe;d
Adiik 23:25:37
jestes ty i **** (cenzura) na bezludnej wyspie, **** ciągle coś pierdoli, co ty odpowiadasz?
em 23:25:53
stul pysk kudłata dziwko
Adiik 23:26:07
;d;d;d
em 23:27:24
idziesz na obiad do znajomego, podaje ci egzotyczne przysmaki, zajadasz się pulpetami w cieście, pytasz co to, a kolega odpowiada że to opiekane jądra zebry
em 23:27:27
co robisz?
Adiik 23:28:13
'bardzo smaczne, dasz przepis', następinie pytam gdzie toaleta, zwrcam to co mam w buzi jeszcze
em 23:28:30
mówisz z pełna gębą?
Adiik 23:29:05
yhymm;d
em 23:29:58
ekstra;d;d


bo liczy się szczerośc i kultura.pa

wtorek, 23 grudnia 2008

:*

http://www.dancingsantacard.com/?santa=2121748

niedziela, 21 grudnia 2008



i've waited hours for this
i've made myself so sick
i wish i'd stayed
asleep today

i never thought this day would end
i never thought tonight could ever be
this close to me

czwartek, 18 grudnia 2008

długo czekałam na moment, kiedy będzie można uznac- to już dziś. gdyby tak nie zapomniec o potrzebnej systematyczności, o spokojnych krokach w przód, mogłabym spełnic się w tym czasie na każdej płaszczyźnie. każda płaszczyzna znalazła swoje miejsce, każda żyje, nawet ta najciemniejsza i najbardziej gorzka- ona też żyje we mnie. trochę się z nią przepycham w sobie, chciałabym wyrzucic ją na zewnątrz, ale czasem chwila milczenia sprawia, że układanka tworzy już zupełnie inny obraz. to co widzę jest bardziej ludzkie, takie, że nie będę niczego żałowac i wstrzelę się w najlepszy rytm. Nałkowska pokazała mi, że często powielamy schematy nieświadomie, w sumie, wiedziałam to wcześniej, ale widzę to na sobie wręcz idealnie. jestem małym prototypem mojego taty i mimo zmian niektóre cechy są nadal. zawsze drażniło mnie to, że on nigdy nie odpuszcza, pamiętliwy jest jak jasna cholera, a przecież powinno się zapomniec, wybaczyc, czyż nie? teraz dziękuję mojemu tacie, że nauczył mnie kolejnej rzeczy- za wszystko, co się robi, trzeba brac odpowiedzialnośc. jak można pomyślec, że rozejdzie się po kościach, albo czas ułoży wszystko? trzeba naprawdę zrozumiec, jak bardzo nam na kimś zalezy, by postawic się w jego sytuacji, by powiedziec złote słowo 'przepraszam'. ostatnio potrzebowałam na to tygodnia, by zrozumiec, że powiedziałam za wiele, ale przemyślałam to i pokonałam własną dumę, powiedziałam złote słowo i przyznałam się do winy. bo przecież jesteśmy tylko ludźmi, popełniamy błędy, ale możemy zawsze ja naprawic, tak? tak właśnie, szymanowski to wielki był człowiek. w muzyce nie ma miejsca na fałsz, na ani jedną chwilę nieprawdy. albo wszystko, albo nic- jak daleko mi jeszcze, by tę zasadę wcielic w życie... ale staram się, jestem coraz lepsza, jejku, kto wie czy politechniki nie zamienię na akademię muzyczną . . .:)
'czasem mnie gniewa księżyc srebrnolicy, co w noc jesienną skrada się zza chmur...'

ide na spacer

wtorek, 16 grudnia 2008


znalezione na gronie, taka prawda !

niedziela, 14 grudnia 2008

ponad, bądź ponad, bądź ponad 18 lat twórcą własnego byc albo nie byc. czy ktoś mi powie, że się nie starałam? co mi zarzucisz, że wtedy to postawiłam krzywo nogę a wtedy to spojrzałam jak nie trzeba powiedziałam o słowo za wiele za mało, za mało? dzisiaj nie chcę powiedziec ani jednego słowa za mało. mój czas teraz właśnie mija, moje byc, jedno dwa słowa gesty czyny więcej i już bliżej jestem harmonii i szczęścia. nigdy przenigdy nie pozwól sobie na za mało, bo jest ogromna przepaśc między tym, co za mało a tym, co za dużo, a w tej przepaści jest po prostu krok ku lepszemu byc. zastrzegam sobie prawo do własnej wędrówki po przepaści, w ciemnościach, w jasnościach tego świata. zastrzegam sobie prawo, do trzymania głowy wysoko, do patrzenia się w samą górę, do przesadnej pewności siebie. moja przesada jest gdzies w tej przepaści, wcale nie jest ani za dużo, ani za mało, holla, to ty gubisz wątek! powiedz mi tak przy okazji, czy wyglądam ze swoim byc albo nie byc na zabawkę?na marny kawałek twojej przestrzeni, że mnie drzesz, wyrzucasz, znów szukach i upychasz na siłę w własnej przepaści? jestem zniesmaczona, wielce zniesmaczona tym, że nie umiesz interpretowac treści odpowiednio. w końcu my- to dwie różne bajki. chcesz zrozumiec naszą częśc wspólną?musisz zatem prześledzic raz jeszcze(a może po raz pierwszy) moje treści, bo to, co się dzieje, to wielkie nieporozumienie. niesmak, odpychający niesmak, tsssssssssss

kings of leon - closer ! ! !

wtorek, 9 grudnia 2008

w sumie, to nie liczę dni do wolnego. mnie nawet 19będą męczyli, 19 o 19, bo to, co umiemy, to warte jest tej pieprzonej śmietanki. no więc nawet wtedy nie ma się zmiłuj. a soboty- jak zwykle, od samego rana życie. tak więc nie myśle o wolnym. myśle o zaliczeniach z kształcenia słuchu, mysle o egzaminie z fortepianu, o matmie, polaku. . . żeby się nie zayebac trzeba coś oyebac, jak narazie oyebac mozna przespane noce i chwile wytchnienia. coś nowego?nic nowego. tzn coś tam nowego jest, coś coś coś,hihi. czasami mam tak, że szukam eventów in cracov from 24.01.2009 do 8.02.2009 hm hm hmmm hmmmmmm ;) sralilali cracov biba. bo zaraz juz ferie potem troche i ferie znowu, c'nie? hehe, we mnie wielkie ożywienie.

niedziela, 7 grudnia 2008

jest mi tak wspaniale gorzko, tak wspaniale niepewnie, jesteśmy razem jak melodia w moll, jak oczy widzące świat z każdej strony. wolę z Tobą, wolę z Tobą siedzieć na betonie, zimnym betonie, palić papierosa, choć wcale nie palę. wolę balans i chwiejność wolę czuć się jak bohaterka czarno-białego przedwojennego filmu, ruszać się bez jakiejkolwiek płynności, patrzeć w lewo, w prawo, w lewo, w prawo, w lewo. . . trafiasz w moją wrażliowść trafiam w Twoje myśli nie ma ciepła, nie ma głupotek, nie ma jasności i bezpieczeństwa. to nie pisk, to melodia w moll, słyszysz? the sea is calm- zaznaczam sercem w sercu.

eeeeee-kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk hihihi

piątek, 5 grudnia 2008

'nie ma ręki ani nogi,za to jaja ma ogromne'



rozumiesz, że na wyciągnięcie ręki nie ma nic? ogień już dawno się wypalił. nic nie ma. co ci zostało? no cóż, nóż? książka w ręce- tej, która przetrwała w walce. 'daję więc w mordę, licząc, że mi oddasz, bo w końcu chciałbym zginąc w krwawej bitwie'. po bitwie, krwawo nie było, ogień się wypalił. tu narazie jest ściernisko ale będzie san francisco, albo nowy york- niech będzie. weź Ty się kurwa nie przejmuj, za trzy lata i tak cię zmiecie z ziemi, nawet łba nie będziesz miała !

h e h e h e sre sre sre
co ty myślałaś, że jesteś w ameryce? chooya, to Polska. pod numerem 6, pod numerem 6, pod numerem 6, pod numerem 666 cię znalazłam

XYZ

czwartek, 4 grudnia 2008

gdyby ktoś mnie zapytał jeszcze w wakacje: co sądzisz, jakie będzie twoje życie za parę miesięcy? - nigdy nie przypuszczałabym jak wiele się zmieni. zmiany we mnie i w otoczeniu. gdyby ktoś kazał mi ułożyc łańcuszek przyczynowo-skutkowy i wypełnił pole przyczyn moimi ostatnimi doświadczeniami, nigdy nie przypuszczałabym, że skutki mogą byc aż tak zaskakujące. wtedy powiedziałabym sobie: ok, skoro moja podpora znika, to cała konstrukcja się zawali. jednak- tak się nie stało. o czymś to świadczy, tak? o tym, że podpora wcale nie była podporą. dzięki Ci Boże że jestem sobą, a nie kimś w kimś. To własnie te najcięższe doświadczenia pokazują naszą prawdziwą naturę, siłę, wytrzymałośc i to, jak mocno gotowi jesteśmy dalej formowac nasze życie, czynic je lepszym, mimo wszelkich zmian. widzę, że nie jest ze mną tak źle. przeświadczenie o własnym stopniowym upadku znika, zostaje świadomosc siebie i optymizm, wiem, że jestem w stanie sobie poradzic, mimo wszystko. Ciąży jedynie uczucie, że to nie koniec historii, że wątek nie jest zamknięty w czasie i przestrzeni życia, a to, co nas czeka, może nie byc łatwe. Lecz lecz lecz ale- znów widzę swój plus + + + dlaczego warto postępowac zgodnie z własnymi zasadami i byc w porządku wobec siebie i innych? bo to niweluje jakikolwiek strach, strach przed tym, że kiedyś próby nagłej zmiany spraw o 180stopni skończą się klęską. Pod tym względem moja klęska nie jest możliwa.
i zaczynam rozumiec jedną rzecz- na tym świecie nie jesteśmy sami, nie jesteśmy ani pępkiem świata, ani niepotrzebną częścią całości. człowiek, który tego nie rozumie będzie ranił i siebie, i innych. a w ranieniu innych jest do jasnej cholery tyle samo zła, co w ranieniu siebie samego. jak ja mogłam tego nie widziec? słowo w y s t a r c z a l n o ś c ma konkretne znaczenie - im więcej dajesz, tym więcej kiedys otrzymasz od innych, wystarczaj sobie sam na tyle, aby móc dzielic się z innymi. taka jest moja kolej rzeczy, sii ju

(i słuchajcie kawałka z poprzedniego posta, exxxxxxxxxxtra)

środa, 3 grudnia 2008

O mnie

Moje zdjęcie
piszę ile chcę! ale tylko do 1200 znaków.